Stimmlich wie immer spitzenmäßig, trotzdem ist das hier ganz schön unspektakulär. Mal schauen, was das neue Album so bringt. Nach dem Flop-Album "Bionic" (was ich trotzdem sehr stark finde) kann es nur wieder nach oben gehen. Erstmal eine 3+, vielleicht höre ich mich noch rein in die Nummer. Momentan bleibt hier leider wenig hängen.
"Casa de mi padre" to klasyczna Aguilera: mnóstwo (bezsprzecznie słusznych) popisów wokalnych, naładowana emocjonalnie melodia oraz płonący refren. Całość, utrzymana w latin-popowym brzmieniu, jest podniosła i dosadna, przez co budzi skojarzenia z muzyką z filmów Quentina Tarantino (głównie z "Kill Billem"). Kolejna wyśmienita ballada od Christiny, która udowadnia, że sprawdza się w każdej konwencji muzycznej.